AI Act w praktyce - od 2 sierpnia firmy mają obowiązek ujawniania zastosowań sztucznej inteligencji

Od 2 sierpnia 2026 r. firmy będą musiały ujawniać wybrane zastosowania sztucznej inteligencji (AI), w tym bezpośrednią interakcję z systemem, deepfake’i oraz określone treści syntetyczne. Nowe obowiązki obejmą nie tylko działy prawne i IT, ale także marketing, komunikację i obsługę klienta.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Wielu organizacjom może się wydawać, że wystarczy przygotować standardową informację o wykorzystaniu AI i dodać ją do regulaminu, polityki prywatności lub stopki materiału. Przejrzystość musi być jednak uwzględniona w całym procesie: od sposobu projektowania produktu i interfejsu, przez metadane i oznaczenia techniczne, aż po publikację treści, moderację, komunikację kryzysową oraz obsługę pytań i reklamacji.

W praktyce każdy punkt styku z odbiorcą może wymagać innego podejścia – inaczej należy zakomunikować działanie chatbota na stronie czy automatycznego konsultanta głosowego, a inaczej wygenerowaną ilustrację produktową, realistyczny film z wygenerowaną postacią lub tekst dotyczący spraw publicznych. Dlatego organizacja nie powinna zaczynać od tworzenia jednej uniwersalnej formułki, lecz od identyfikacji miejsc, w których technologia komunikuje się z człowiekiem, tworzy treści lub wpływa na ich odbiór.

Współdzielona odpowiedzialność i wyzwania technologiczne

Kluczowe w kontekście nadchodzących zmian, wynikających z art. 50 AI Act, jest właściwe zrozumienie podziału odpowiedzialności pomiędzy dostawcą systemu a podmiotem go wdrażającym. Dostawca odpowiada przede wszystkim za zaprojektowanie systemu, w tym wyposażenie rozwiązania w mechanizm informujący o interakcji z AI oraz umożliwiający automatyczne wykrycie wygenerowanych treści. Z kolei organizacja wdrażająca system odpowiada za konkretny sposób jego wykorzystania, komunikowanie treści odbiorcom oraz ujawnianie deepfake'ów lub materiałów dotyczących spraw publicznych.

Największe ryzyko pojawia się tam, gdzie technologia działa już w wielu działach, ale odpowiedzialność nie ma jednego właściciela. Marketing zakłada, że obowiązek leży po stronie dostawcy narzędzia, dostawca przenosi część odpowiedzialności na użytkownika, a dział prawny dowiaduje się o wykorzystaniu systemu dopiero po publikacji. Zarząd nie musi znać parametrów każdego modelu, ale musi znać mapę zastosowań, odpowiedzialności i decyzji – wskazuje Sebastian Kopiej, prezes zarządu Commplace.

Dostosowanie się do nowych przepisów to dla przedsiębiorstw również ogromne wyzwanie technologiczne. Sam fakt korzystania z komercyjnego narzędzia AI nie oznacza z urzędu, że spełnia ono wymagania AI Act dotyczące przejrzystości, identyfikowalności i oznaczania treści.

W praktyce firmy powinny spojrzeć na sztuczną inteligencję jak na element procesu biznesowego, a nie pojedyncze narzędzie. Trzeba wiedzieć, gdzie AI jest wykorzystywana, jakie dane przetwarza, kto odpowiada za efekt jej działania oraz czy wykorzystywane rozwiązanie zapewnia wymagane oznaczenia i możliwość ich zachowania na kolejnych etapach obiegu informacji. Bez uporządkowanych procesów trudno mówić zarówno o zgodności z AI Act, jak i o skutecznym zarządzaniu ryzykiem związanym z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Razem z naszymi klientami robimy przegląd procesów korzystających z AI, bo to wspólna odpowiedzialność dostawcy i klienta – mówi dr Przemysław Sołdacki, CEO AMODIT.

Marketing pod lupą nowych regulacji

Art. 50 AI Act wpłynie znacząco nie tylko na producentów oprogramowania, ale także na zespoły marketingowe, działy komunikacji, agencje, wydawców, media i firmy korzystające z automatycznej obsługi klienta. Zgodnie z nowymi wytycznymi przeglądowi w firmach powinny podlegać między innymi:

  • chatboty, voiceboty oraz wirtualni doradcy;
  • syntetyczne wizerunki, materiały wideo i audio generowane przez AI, a także grafiki i ilustracje;
  • teksty publikowane bez kontroli redakcyjnej;
  • treści dotyczące spraw publicznych;
  • systemy rozpoznawania emocji i kategoryzacji biometrycznej.

Samo stwierdzenie, że treść powstała z pomocą AI nie zawsze będzie wystarczające – komunikat musi być jasny, widoczny i przekazany odbiorcy we właściwym momencie. Przepisy silnie odróżniają również informację przeznaczoną dla człowieka (umożliwiającą świadome rozpoznanie interakcji z AI) od oznaczenia maszynowo czytelnego, które jest osadzane w metadanych lub elementach technicznych w celu automatycznego wykrycia przez systemy. Przedsiębiorstwa będą musiały sprawdzić, czy wykorzystywane przez nie narzędzia rzeczywiście tworzą wymagane oznaczenia techniczne oraz czy nie znikają one po eksporcie, edycji i publikacji.

Spójność organizacji jako warunek sukcesu

Dla wielu firm największym wyzwaniem może okazać się nie brak znajomości przepisów, ale wewnętrzna niespójność organizacji. Może się zdarzyć, że przedsiębiorstwo poprawnie oznacza chatbota, ale zapomina o ujawnieniu wykorzystania AI w materiałach wideo, albo wdraża procedurę dla marketingu, pomijając lokalne oddziały i dział analiz. Dlatego przygotowania należy rozpocząć od dokładnej inwentaryzacji sposobów wykorzystania sztucznej inteligencji oraz przypisania konkretnych odpowiedzialności, a nie od tworzenia jednej uniwersalnej etykiety.

Wejście w życie obowiązków wynikających z art. 50 AI Act będzie dla wielu organizacji pierwszym praktycznym sprawdzianem dojrzałości w zarządzaniu sztuczną inteligencją, w którym o sukcesie zdecyduje umiejętność połączenia wymogów prawnych, technologicznych i komunikacyjnych w jeden spójny proces.

Źródło: Commplace

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj AutomatykaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
NVIDIA i giganci finansowi szykują 500 mld dolarów na infrastrukturę AI
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Zasilanie, aparatura nn
Mitsubishi Electric przejmie 100% udziałów w polskiej spółce MEDCOM
Roboty
TechForce Robotics planuje pilotaż automatyzacji fabryk z możliwością wdrożenia do 5000 systemów
Silniki i napędy
Koniec przekładni
Przemysł 4.0
NVIDIA i giganci finansowi szykują 500 mld dolarów na infrastrukturę AI
Bezpieczeństwo
Ransomware coraz częściej uderza w przemysł. W II kwartale liczba ataków wzrosła o 12%
Roboty
Rynek robotów humanoidalnych

Cyberbezpieczeństwo OT - od technicznego tła do elementu odporności organizacji

Systemy automatyki przemysłowej, budynkowej i infrastrukturalnej przez lata funkcjonowały jako środowiska techniczne, których kluczowym zadaniem było zapewnienie ciągłości działania procesów. Projektowane z myślą o niezawodności i stabilności, pozostawały relatywnie odseparowane od szerszej dyskusji o cyberbezpieczeństwie. Nie oznaczało to jednak, że bezpieczeństwo stanowiło kwestię drugorzędną. Wręcz przeciwnie – było wpisane w samą naturę tych systemów. Dziś zmienia się przede wszystkim to, że zaczynamy tę zależność świadomie identyfikować i wprost nią zarządzać.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów