Zjawisko to, określane jako shadow AI, polega na stosowaniu narzędzi AI bez formalnej zgody lub nawet świadomości organizacji. Skala tego problemu jest już bardzo wyraźna – jak wynika z badania przeprowadzonego przez firmę Komprise, aż 43% dużych przedsiębiorstw odnotowało przypadki ujawnienia danych firmowych lub osobowych w rozwiązaniach AI. Co więcej, aż 90% liderów IT wyraża głębokie obawy dotyczące ryzyka, jakie niesie ze sobą nieautoryzowane używanie tych technologii.
Utrata kontroli nad wrażliwymi informacjami
Głównym zagrożeniem związanym z rozwojem shadow AI jest utrata kontroli nad wrażliwymi i strategicznymi informacjami firmowymi, które pracownicy przekazują zewnętrznym platformom bez wiedzy swoich pracodawców. W przeciwieństwie do tradycyjnego zjawiska shadow IT, z którym działy bezpieczeństwa mierzą się od lat, problem z systemami AI jest znacznie bardziej złożony. Narzędzia te nie tylko odbierają wysyłane dane, ale również aktywnie je analizują, przekształcają, a w wielu przypadkach – w zależności od konkretnego modelu oraz dostawcy – mogą je trwale przechowywać i wykorzystywać do dalszego uczenia maszynowego. W ten sposób przedsiębiorstwo bezpowrotnie traci możliwość monitorowania, co dzieje się z poufnymi danymi po ich przesłaniu, co bezpośrednio naraża firmę na niekontrolowane upublicznienie własności intelektualnej oraz informacji o charakterze strategicznym.
W obliczu tak powszechnego wykorzystania sztucznej inteligencji tradycyjne podejście do ochrony zasobów cyfrowych staje się niewystarczające. Klasyczne systemy bezpieczeństwa opierają się na założeniu, że administratorzy wiedzą, z jakich aplikacji korzystają pracownicy i w jaki sposób przetwarzane są dane. Shadow AI całkowicie burzy ten model, tworząc niewidoczne dla działów IT kanały operacyjne.
- Administratorzy w przedsiębiorstwach zakładają, że mają pełną kontrolę nad swoim środowiskiem cyfrowym. W rzeczywistości pracownicy często omijają zabezpieczenia, sięgając po publicznie dostępne narzędzia generatywnej AI, aby usprawnić sobie wykonywanie codziennych zadań. Klasyczne mechanizmy ochronne nie zostały zaprojektowane z myślą o monitorowaniu tego typu interakcji, dlatego wiele z nich pozostaje całkowicie niewidocznych dla działów IT - komentuje Joanna Chmielak, Enterprise Sales Manager w firmie Fortinet.
Nowe obowiązki prawne i technologiczne
Samo wykrywanie używanych w firmie aplikacji to jedynie wierzchołek góry lodowej – kluczowe jest precyzyjne określenie, jakie informacje są do nich przesyłane. Z tego powodu na znaczeniu zyskują zaawansowane rozwiązania klasy Data Loss Prevention (DLP) oraz systemy kontroli aplikacji, umożliwiające monitorowanie przepływu informacji w czasie rzeczywistym. Działają one niezależnie od tego, czy pracownik korzysta z aplikacji lokalnie, czy też w środowisku chmurowym.
Jednocześnie nieautoryzowane korzystanie z narzędzi AI przestało być wyłącznie kwestią czysto techniczną. Obecnie kluczowego znaczenia nabierają kwestie zgodności z nowymi regulacjami prawnymi, takimi jak unijny AI Act. Przepisy te nakładają na firmy jasne obowiązki: identyfikowanie wykorzystywanych systemów AI, rzetelną ocenę ryzyka oraz wykazanie, że nad ich wdrażaniem sprawowany jest odpowiedni nadzór. W realiach shadow AI spełnienie tych norm jest niezwykle trudne, ponieważ nie da się zarządzać mechanizmami, których obecności w firmie nikt nie kontroluje.
Brak kadr i rola szkoleń wewnętrznych
Skuteczna ochrona przed nowymi zagrożeniami wymaga od personelu dogłębnego zrozumienia specyfiki działania systemów opartych na sztucznej inteligencji. Na rynku widoczny jest jednak ogromny deficyt odpowiednich kompetencji. Według raportu Fortinet „2026 Cybersecurity Skills Gap”, aż 60% liderów IT deklaruje trudności w pozyskaniu specjalistów ds. cyberbezpieczeństwa, którzy posiadają doświadczenie w obszarze AI.
W tej sytuacji kluczową rolę zaczyna odgrywać systematyczne rozwijanie kompetencji wewnątrz własnych zespołów, przygotowujące je do ochrony środowisk, w których sztuczna inteligencja jest stałym elementem procesów biznesowych. Firmy nie mogą już polegać wyłącznie na próbach rekrutacji ekspertów z zewnątrz. Niezwykle ważne staje się szkolenie wewnętrzne - przekwalifikowanie lub podnoszenie kompetencji administratorów - by rozpoznawali anomalie w ruchu AI i zarządzali regułami dostępu w nowej rzeczywistości.
Shadow AI nie jest przejściową modą, lecz stałą rzeczywistością operacyjną, która wymusza zintegrowane podejście do cyberbezpieczeństwa. Przedsiębiorstwa, które połączą pełną widoczność sieci z kontrolą użytkowników końcowych, wdrożą zaawansowane mechanizmy ochrony danych oraz zainwestują w szkolenia, skutecznie zabezpieczą się przed wyciekiem strategicznych informacji. Współczesna cyberobrona wymaga, aby rozwiązania techniczne i rozwój kompetencji zespołu stały się spójnym, proaktywnym elementem codziennej kultury bezpieczeństwa organizacji.
Źródło: Fortinet