Dzięki postępom w dziedzinie robotyki systemy automatyzacji dojenia, zoptymalizowane pod kątem fizjologii bydła, mogą sprostać tym wyzwaniom, upraszczając to zadanie, zmniejszając zapotrzebowanie na siłę roboczą, zwiększając wydajność uzysku mleka na krowę oraz zapewniając spójność odstępów między dojeniami.
Rozwój czujników i technik analizy danych umożliwia ponadto pomiar wydajności dojenia, zapewnia wgląd w skład mleka i wskaźniki zdrowotne zwierząt. Popytowi na zautomatyzowane dojarki sprzyjają także inicjatywy rządowe, promujące inteligentne rolnictwo i cyfrowe technologie w gospodarstwach rolnych. Z drugiej strony, wysokie koszty początkowe uniemożliwiają mniejszym gospodarstwom mlecznym ich wdrożenie. Popyt na nie hamuje poza tym sceptycyzm rolników. Oprócz tego dostęp do wykwalifikowanych techników i części zamiennych na obszarach wiejskich może być utrudniony. Wypadkową tych czynników będzie jednak stabilny średni wzrost wartości globalnego rynku automatyzacji dojenia o prawie 7% rocznie – z 1,2 mld dolarów w 2025 r. do 2,3 mld dolarów w roku 2035 (wg Future Market Insights).