Branże takie jak budownictwo, logistyka i mechanika wymagają od personelu pracy w wymuszonej pozycji, długotrwałego stania czy powtarzalnego podnoszenia ciężarów. Odpowiedzią na te rynkowe wyzwania stają się egzoszkielety, które pomagają ograniczać obciążenia mięśni i kręgosłupa, stając się kluczowym elementem profilaktyki chorób zawodowych i urazów.
Od science-fiction do codzienności magazynów
Mimo rosnącej automatyzacji zakładów pracy, człowiek wciąż pozostaje w centrum uwagi produkcyjnej i logistycznej. W odpowiedzi na zapotrzebowanie rynku liderzy technologii medycznej oraz narzędziowej łączą siły, czego przykładem jest wprowadzenie na rynek polski zaawansowanych urządzeń wspierających, między innymi przez Würth Polska.
- Egzoszkielety zewnętrzne, określane mianem „ubieralnych robotów”, zyskują na popularności jako realne narzędzie wsparcia. Przykładem dynamicznego rozwoju tego segmentu na polskim rynku jest współpraca liderów technologii narzędziowej i medycznej. Wprowadzony przez nas model Ottobock IX Back Air pokazuje, że technologia, która do niedawna kojarzyła się z filmami science-fiction, staje się codziennym narzędziem pracy inżynierów, magazynierów czy monterów - tłumaczy Ewa Paprocka, Product Manager Würth Polska.
Jeden system, wiele branż
Egzoszkielety znajdują swoje zastosowanie wszędzie tam, gdzie pełna automatyzacja za pomocą stacjonarnych robotów jest niemożliwa lub zwyczajnie ekonomicznie nieuzasadniona. Aby najlepiej zobrazować wszechstronność tych urządzeń, warto wymienić ich najważniejsze zastosowania w kluczowych sektorach gospodarki:
- Logistyka i magazynowanie
Urządzenia te wspierają ciągłe sortowanie, bezpośrednie podnoszenie paczek z poziomu gruntu oraz załadunek i rozładunek transportów, gdzie pracownik podczas jednej zmiany wykonuje setki powtarzalnych skłonów. - Budownictwo i wykończenie wnętrz
Egzoszkielety pomagają w wymagających pracach montażowych, układaniu instalacji podsufitowych, pracy z młotami udarowymi czy przenoszeniu ciężkich płyt gipsowo-kartonowych. - Mechanika i branża automotive
Technologie te ułatwiają długotrwały montaż ciężkich komponentów silnikowych oraz całkowicie eliminują dyskomfort związany z ciągłym unoszeniem rąk do góry. - Przemysł ciężki i zaawansowana produkcja
Zapewniają nieocenione wsparcie na liniach montażowych, na których poszczególne elementy wciąż muszą być precyzyjnie, ręcznie pozycjonowane przed ostatecznym zamocowaniem.
Dwa modele dla różnych potrzeb
W przeciwieństwie do swoich aktywnych, zasilanych bateryjnie odpowiedników, systemy pasywne są bezawaryjne, posiadają prostą konstrukcję i nie wymagają regularnego ładowania. Dostosowuje się je do konkretnych zadań wykonywanych przez pracowników.
- W naszej ofercie wyróżnia się dwa główne rodzaje egzoszkieletów - te wspierające kończyny górne oraz te odciążające plecy i kręgosłup. Przykładem pierwszej grupy jest model IX Shoulder Air Ottobock, przeznaczony do prac wykonywanych na wysokości barków i ponad głową, takich jak montaż instalacji, prace serwisowe czy zadania produkcyjne. System wspomaga unoszenie i utrzymywanie ramion, zmniejszając obciążenie mięśni barków i szyi. Z kolei model IX Back Air został zaprojektowany z myślą o pracownikach wykonujących częste podnoszenie i przenoszenie ciężarów. Egzoszkielet odciąża odcinek lędźwiowy kręgosłupa podczas schylania się i podnoszenia ładunków, jednocześnie zachowując dużą swobodę ruchów - wyjaśnia Ewa Paprocka, Product Manager Würth Polska.
Ekonomia ergonomii: twarda kalkulacja biznesowa
Choć ochrona zdrowia jest wartością samą w sobie, dla firm zakup urządzeń takich jak egzoszkielety wiąże się z bardzo konkretnym zwrotem z inwestycji.
- Wdrażając model Ottobock IX Back Air do naszej oferty, kierowaliśmy się przede wszystkim pragmatyzmem rynkowym i realnymi potrzebami przedsiębiorstw. Pracownicy fizyczni w Polsce każdego dnia podnoszą łącznie tysiące ton towarów, co generuje ogromne koszty zdrowotne. Egzoszkielet z linii Ottobock waży niespełna trzy kilogramy, nie wymaga zewnętrznego zasilania i można go założyć w kilkanaście sekund, a korzyść dla kręgosłupa jest natychmiastowa. Dla nowoczesnego menedżera inwestycja w takie rozwiązanie to nie wydatek, ale twarda kalkulacja biznesowa - mniej zwolnień lekarskich, większa wydajność i silny argument w rekrutacji nowych pracowników - podkreśla Ewa Paprocka, Product Manager Würth Polska.
W świetle kurczących się zasobów kadrowych gwarancja bezpiecznego środowiska pracy jest dziś jednym z filarów przewagi konkurencyjnej. Przedsiębiorstwa, które wdrożą wsparcie mechaniczne na swoich budowach i liniach produkcyjnych jako pierwsze, nie tylko ograniczą liczbę przestojów, ale też zyskają miano pracodawców pierwszego wyboru, dla których zdrowie załogi to realna wartość, a nie jedynie deklaracja wpisana w dokumenty CSR.
Źródło: Würth Polska