Postępująca (r)ewolucja druku 3D

Coraz trwalsze i jednocześnie tańsze materiały, z jakich można drukować w technologii 3D, zwiększają możliwości jej zastosowań. Spółka igus wprowadza właśnie na rynek drukowane formy wtryskowe. To dobra wiadomość nie tylko dla branży drukarek 3D, w której polskie firmy zajmują miejsce w światowej czołówce, ale też dla wszystkich producentów, którzy korzystają z drukowanych prototypów.

Posłuchaj
00:00

Fot. 1. Radosław Sobocinski, Product Manager w firmie igus

Spółka igus wprowadza na rynek (w Polsce równolegle z innymi krajami) możliwość wtryskiwania specjalnych kształtowo elementów w drukowanych metodą SLS oraz SLA formach wtryskowych wytworzonych z wytrzymałych, odpornych na wysokie temperatury materiałów. Wbrew pozorom nie jest to informacja interesująca wyłącznie dla wąskiej grupy producentów drukarek 3D.

Nowa technologia niesie ze sobą wiele korzyści związanych z oszczędnością czasu i pieniędzy, z tego też powodu mogą z niej skorzystać producenci całej gamy najróżniejszych branż - od spożywczej, poprzez meblarską, tekstylną, aż do urządzeń medycznych, maszyn rolniczych, samochodów, samolotów czy urządzeń do pracy pod wodą (które muszą być wyposażone w nierdzewne ruchome elementy z tworzyw). Technologia została już wykorzystana kilkakrotnie w Polsce i cieszy się coraz większym zainteresowaniem firm.

"Drukowane formy wtryskowe nie są oczywiście tak trwałe, jak tradycyjne, stalowe, ale można z ich pomocą produkować krótkie serie, od kilku do kilkuset sztuk, elementów z dokładnie tych samych, trwałych tworzyw, z jakich wytwarza się w tradycyjnej technologii. Proces ten jest nawet do 80 procent tańszy od tego z użyciem form tradycyjnych, możemy więc mówić o sporej rewolucji na rynku prototypów i próbnych serii" - mówi Radosław Sobociński, manager produktu iglidur z igus.

Z pośrednią pomocą drukarki 3D można więc już tworzyć urządzenia prototypowe, które wyglądają, zachowują się i są równie trwałe, jak te docelowe. Jaką korzyść z tego mają producenci? "Nie muszą inwestować dużych pieniędzy w tradycyjne formy wtryskowe, które kosztują co najmniej po kilka tysięcy euro. Mogą więc znacznie obniżyć koszt etapu prototypowania i sprawdzania, czy dane urządzenie działa i czy przyjmie się na rynku" - wyjaśnia Sobociński. Mniejsze ryzyko oznacza o wiele mniejsze koszty. Taki system świetnie wpisuje się w coraz bardziej zindywidualizowany współczesny rynek.

POLSKA 3D STOI

Fot. 2. Przemysław Jaworski, prezes ZMorph

Opracowywanie i wprowadzanie na rynek coraz bardziej wytrzymałych materiałów do druku 3D to jeden z ważnych obszarów, w których specjalizuje się igus. Dzięki temu innowacyjna technologia rozszerza swój zasięg z obszaru prototypowania do krótkoseryjnej produkcji, która staje się opłacalna, a wręcz konkurencyjna. To dobra wiadomość dla stale rosnącego rynku producentów drukarek 3D, na którym polskie firmy zajmują liczącą się pozycję w skali globalnej. Sami producenci drukarek szacują ją na około 7-10 procent udziałów.

"Rynek okrzepł i przechodzi w tej chwili proces profesjonalizacji. Na fali sukcesu polskich marek wyrosło bardzo dużo firm zajmujących się prototypowaniem metodą fused deposition modeling i produkcją filamentów" - mówi Mateusz Olczyk z firmy ZMorph, jednego z najważniejszych polskich producentów drukarek 3D.

Fot. 3. Zespół firmy Sinterit

Większość tych firm działa na rynku lokalnym, ale kilka od lat utrzymuje się w światowej czołówce. "Zaczęło się od olsztyńskiego Zortraxu. Weszli na rynek w idealnym momencie, kiedy zaczynał się rozwijać niskobudżetowy druk 3D. Świetny model biznesowy przyniósł im sukces, co ułatwiło start w tej branży kolejnym polskim firmom. Potem był m.in. ZMorph, 3DKreator, a w 2015 roku my" - mówi Michał Grzymała-Moszczyński z Sinteritu.

Zarówno Olczyk, jak i Grzymała-Moszczyński podkreślają, że kluczem do tego rynku była i jest innowacyjność. Sinterit wszedł na scenę druku 3D, wprowadzając pierwszą na świecie desktopową drukarkę w technologii spiekania laserowego, który to typ wcześniej nie był rozwijany na skalę profesjonalną.

ZMorph stworzył maszynę, której możliwości wykraczają daleko poza klasyczną drukarkę. Można się uzbroić w jedną z kilku wymiennych końcówek narzędziowych, dzięki czemu może ona drukować w 3D, ale też być frezarką - po zamontowaniu głowicy CNC lub maszyną do grawerowania - dzięki głowicy laserowej.

INNOWACYJNY SKOK KU NAJLEPSZYM

Fot. 4. Marek Wzorek, prezes firmy igus

Przedstawiciele branży podkreślają, że rynek na tyle się już ustabilizował, że o wiele trudniej niż kiedyś przejść na nim z etapu "garażowego" do skali globalnego producenta. Warunkiem, by było to możliwe, jest zaproponowanie kolejnego przełomowego, innowacyjnego rozwiązania.

Zdaniem Marka Wzorka, prezesa igus Polska, polskie firmy są jednak w dobrym momencie, by przeskoczyć granicę oddzielającą nas od producentów z Zachodu. I dotyczy to nie tylko branży druku 3D. "Mogą to zrobić, korzystając z wiedzy i nowych trendów, jakie pojawiają się w przemyśle. Idee takie jak Przemysł 4.0 czy organizowanie firm według modelu turkusowego mogą być impulsem dla rozwoju i pomostem pozwalającym nam przeskoczyć dystans dzielący nas od zachodnich liderów", mówi Marek Wzorek.

"Jesteśmy bardzo elastyczni w działaniu, otwarci na nowe technologie i pomysły, nie boimy się zmian i wyzwań. To wszystko sprawia, że możemy szybciej wejść na nowe poziomy jako społeczeństwo i szybciej rozwinąć się w obszarach biznesu", dodaje. Jego zdaniem branża drukarek 3D to tylko jeden z przykładów na to, jak wiele mamy do zaoferowania, kiedy bez kompleksów korzystamy ze swoich zasobów.

Fotografia tytułowa: Zespół firmy ZMorph

igus
www.igus.pl

Powiązane treści
Rynek hybrydowych maszyn do druku 3D czeka rekordowy wzrost
Batch size 1, czyli produkcja jednostkowa w skali przemysłowej
Warsaw Industry Week 2017 - przewodnik targowy
Zobacz więcej w kategorii: Prezentacje firmowe
Obudowy, złącza, komponenty
Z czego powinno składać się podstawowe wyposażenie serwerowni?
Obudowy, złącza, komponenty
Kompaktowe rozdzielacze EDH zwiększają wydajność i osiągi mobilnych maszyn roboczych
Zasilanie, aparatura nn
CHARX control modular: Sterownik ładowania pojazdów elektrycznych, który spełnia rosnące wymagania rynku
Przemysł 4.0
Jak ważna jest dobrze wykonana sieć danych na maszynie, aby maszyna pracowała niezawodnie?
Pomiary
Firma OMRON wprowadza na rynek inteligentną kamerę FHV7-AI, która upraszcza kontrolę jakości dzięki sztucznej inteligencji
PLC, HMI, Oprogramowanie
System operacyjny dla przemysłu - Windows 11 IoT Enterprise LTSC
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Gospodarka
Przyszłość rynku szyn zbiorczych
Gospodarka
Nowe wymogi dla eksportu maszyn do Indii: certyfikat BIS i lokalny przedstawiciel
Magazyn
Listopad 2025

Autonomiczna intralogistyka – elastyczność, bezpieczeństwo, efektywność

Wymagania w zakresie wydajności i ciągłości procesów sprawiają, że przedsiębiorcy coraz chętniej inwestują w automatyzację intralogistyki. Dynamicznie rozwijającym się obszarem są autonomiczne roboty mobilne (AGV/AMR), które realizują zadania transportowe w sposób skalowalny, bezpieczny i dostosowany do zmiennych warunków środowiska produkcyjnego i magazynowego.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów