Choć do tego momentu pozostało jeszcze kilkanaście miesięcy, już dziś widać, że duże znaczenie będzie miało nie tylko samo wykonanie audytu, ale przede wszystkim sposób przygotowania danych i dobór narzędzi analitycznych.
Obowiązek przeprowadzenia audytu energetycznego dla dużych odbiorców energii nie jest w polskim porządku prawnym nowością, jednak zmiany wynikające z dyrektywy EED znacząco podnoszą poprzeczkę. W praktyce dotyczą one głównie przedsiębiorstw produkcyjnych, centrów logistycznych oraz dużych zakładów przemysłowych, w których koszty energii stanowią istotny element działalności operacyjnej. Audyt musi objąć co najmniej 90% całkowitego zużycia energii w przedsiębiorstwie i zostać przeprowadzony zgodnie z wymaganiami normy PN-EN 16247. Oznacza to analizę zużycia nie tylko energii elektrycznej, ale również energii cieplnej, paliw czy sprężonego powietrza, jeśli odgrywają one istotną rolę w procesach biznesowych.
Tak szeroko zakreślony obowiązek wymaga innego podejścia niż punktowa kontrola zużycia energii. Audyt w praktyce oznacza konieczność zrozumienia powiązań między procesami technologicznymi, infrastrukturą i nośnikami energii oraz przełożenia danych pomiarowych na realne decyzje biznesowe. Aby było to możliwe, przedsiębiorstwo musi dysponować spójnymi informacjami o zużyciu energii w czasie, w różnych obszarach zakładu i na poziomie konkretnych procesów.
Audyt to więcej niż formalność
– Audyt energetyczny, przeprowadzony rzetelnie i na podstawie dobrych danych, pozwala firmie zrozumieć, gdzie i w jaki sposób zużywana jest energia. W typowym zakładzie produkcyjnym dominującą pozycję w strukturze zużycia energii stanowi energia elektryczna, której udział często sięga ok. 60%, natomiast energia cieplna odpowiada zwykle za blisko 20% całkowitego zapotrzebowania. Równie istotnym, a jednocześnie często niedoszacowanym elementem bilansu energetycznego jest zużycie sprężonego powietrza, które w wielu instalacjach może generować znaczącą część pozostałych kosztów energetycznych. Taka struktura sprawia, że audyt nie może ograniczać się do jednego obszaru, lecz musi objąć zdecydowaną większość zużycia energii w przedsiębiorstwie, identyfikując zarówno miejsca strat i nieefektywności, jak i obszary o największym potencjale optymalizacji - podkreśla Aleksandra Banaś, prezes ifm electronic, jednego z wiodących dostawców rozwiązań automatyki przemysłowej
W praktyce największym wyzwaniem okazuje się dostęp do wiarygodnych danych. W wielu zakładach produkcyjnych informacje o zużyciu energii są rozproszone, niepełne lub dostępne jedynie w ujęciu ogólnym, bez możliwości przypisania ich do konkretnych maszyn, linii czy procesów. Tymczasem norma PN-EN 16247 wymaga analizy, która pozwala zrozumieć strukturę zużycia, a nie tylko jego sumę.
Dane jako fundament audytu
Właśnie w tym miejscu pojawia się rola nowoczesnych systemów monitoringu energii i platform IIoT. Rozwiązania takie, jak platforma IIoT moneo od ifm electronic, umożliwiają ciągłe gromadzenie i wizualizację danych o zużyciu energii, analizę trendów oraz wskaźników KPI, a także tworzenie własnych dashboardów i raportów dopasowanych do potrzeb użytkownika. Dane mogą być eksportowane do dalszej analizy, np. w arkuszach kalkulacyjnych lub systemach ERP.
– Platforma moneo nie zastępuje audytu energetycznego w rozumieniu normy, ale może stać się jego solidnym fundamentem danych – podkreśla Aleksandra Banaś. – Jeśli przedsiębiorstwo już dziś monitoruje zużycie energii na poziomie procesów, audytor nie musi zaczynać od ręcznego zbierania informacji. Może skupić się na analizie, interpretacji i rekomendacjach.
Od danych do decyzji – rola technologii i audytora
Norma PN-EN 16247 jasno wskazuje, że audyt energetyczny musi być przeprowadzony przez uprawnionego audytora i zakończony raportem spełniającym określone wymagania. Automatycznie generowane wizualizacje czy raporty nie są wystarczające same w sobie. Mogą stanowić cenną podpowiedź, ale ostateczna analiza i wnioski muszą uwzględniać specyfikę danego zakładu oraz wytyczne normy.
W praktyce najlepsze efekty przynosi połączenie obu światów. Platforma IIoT dostarcza wiarygodnych, historycznych i bieżących danych oraz narzędzi analitycznych, które skracają czas przygotowania audytu i zwiększają jego dokładność. Audytor wykorzystuje te dane do opracowania raportu zgodnego z PN-EN 16247, uzupełniając je o ocenę techniczną i ekonomiczną oraz rekomendacje działań.
Energia pod kontrolą
Szczególną wartością systemów monitoringu jest opcja przypisania zużycia energii do konkretnych procesów. Dzięki połączeniu platformy moneo z czujnikami i urządzeniami pomiarowymi można dokładnie określić, które maszyny, linie technologiczne czy instalacje odpowiadają za największą część zużycia. Dotyczy to zarówno energii elektrycznej mierzonej za pomocą liczników, jak i mediów pomocniczych, takich jak sprężone powietrze.
Przykładem są przepływomierze do sprężonego powietrza serii SD od ifm electronic, które pozwalają wykrywać nieszczelności w instalacjach. Każda nieszczelność oznacza bowiem konieczność częstszej pracy sprężarek, a w konsekwencji wyższe zużycie energii elektrycznej. Ujęcie tych strat w danych pomiarowych pozwala oszacować potencjał i skalę oszczędności.
Audyt, który pracuje na wynik firmy
Przeprowadzony rzetelnie i na podstawie dobrych danych audyt energetyczny pozwala firmie zrozumieć, gdzie i w jaki sposób zużywana jest energia, zidentyfikować obszary strat i nieefektywności oraz opracować konkretny, opłacalny plan działań. W dłuższej perspektywie przekłada się to na niższe rachunki za energię, mniejsze zużycie paliw, redukcję emisji i większą odporność biznesu na wahania cen energii.
W świecie rosnących cen energii i coraz bardziej wymagających regulacji to właśnie jakość danych i umiejętność ich wykorzystania może zdecydować o tym, czy audyt stanie się jedynie formalnością, czy punktem zwrotnym w zarządzaniu efektywnością energetyczną przedsiębiorstwa.
Źródło: ifm electronic
Więcej na www.ifm.com