AI w robotyce przestaje być hasłem – staje się praktyką

Rozmowa z dr. inż. Igorem Ostrowskim, z Instytutu Automatyki i Robotyki Wydziału Mechatroniki Politechniki Warszawskiej.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Automatyzacja procesów e-commerce, integracja systemów wizyjnych 3D oraz praktyczne programowanie cobotów na rzeczywistych stanowiskach przemysłowych – to codzienność, z którą muszą mierzyć się przyszłe kadry inżynierskie. O wyzwaniach współczesnej edukacji technicznej, dynamicznym rozwoju sztucznej inteligencji oraz o tym, jak realna współpraca nauki z biznesem buduje polski ekosystem Przemysłu 4.0, rozmawiamy z dr. inż. Igorem Ostrowskim z Instytutu Automatyki i Robotyki Wydziału Mechatroniki Politechniki Warszawskiej, opiekunem uczestników Konkursu MAiR – Mechatroniki, Automatyki i Robotyki.

Za nami finał IX edycji Konkursu MAiR. Czym tegoroczna edycja różniła się od poprzednich?

To dziewiąta edycja konkursu, ale jednocześnie pierwsza zorganizowana w zupełnie nowej formule. Do tej pory uczestnicy rozwiązywali zadania teoretyczne – odpowiadali na pytania i wypełniali arkusze konkursowe. Postanowiliśmy jednak przenieść rywalizację do rzeczywistego środowiska pracy z robotami. Finaliści pracowali na pięciu profesjonalnych stanowiskach wyposażonych w roboty Universal Robots UR7e oraz systemy wizyjne RoboMinds. To ogromna zmiana jakościowa. Uczestnicy nie rozwiązywali już wyłącznie zadań „na papierze”, lecz tworzyli rzeczywiste aplikacje wykorzystujące robotykę, trójwymiarowe systemy wizyjne oraz algorytmy sztucznej inteligencji.

Kim są uczestnicy konkursu?

To młodzi ludzie, którzy świadomie wiążą swoją przyszłość z kierunkami technicznymi. Można powiedzieć, że są to najlepsi z najlepszych – osoby zainteresowane automatyką, robotyką, mechatroniką i nowoczesnym przemysłem. Wielu z nich wkrótce rozpocznie studia techniczne.

Jak przebiegały kolejne etapy tegorocznej edycji?

Do udziału zaprosiliśmy wszystkie szkoły z województwa mazowieckiego, niezależnie od ich profilu. W pierwszym etapie wystartowało blisko trzystu uczniów. Odpowiadali na pytania z dziedzin technicznych związanych z robotyką, elektrotechniką, mechaniką i matematyką. Do kolejnego etapu zakwalifikowano ok. siedemdziesięciu najlepszych uczestników. Tym razem kluczową rolę odegrała współpraca zespołowa. Zawodnicy odpowiadali na pytania wspólnie, pod presją czasu, co pozwalało ocenić nie tylko poziom wiedzy, ale również umiejętność komunikacji i organizacji pracy. Do finału awansowało pięć zespołów, łącznie osiemnastu finalistów.

Na czym polegało główne zadanie finałowe?

Uczestnicy, którzy już wcześniej startowali w konkursie, wiedzą, że tych zadań z definicji nie da się rozwiązać w całości w założonym czasie. Zrealizowanie wszystkich elementów graniczy z niemożliwością. Dlatego kluczowe znaczenie ma przyjęcie właściwej strategii: określenie, na czym skupić się w pierwszej kolejności, które działania przyniosą najwięcej punktów i jak efektywnie podzielić pracę w zespole. Punktacja znajduje się na końcu dokumentu. Do zdobycia jest 100 punktów, a zespoły muszą samodzielnie przeanalizować, które elementy zadania są najważniejsze i które warto wykonać najpierw.

Hasłem tegorocznej edycji było „AI w robotyce”. W jaki sposób sztuczna inteligencja została wykorzystana w zadaniu konkursowym?

Postawiliśmy na problem, który coraz częściej pojawia się w nowoczesnym przemyśle i logistyce. Robotyka wychodzi dziś poza klasyczne linie produkcyjne i znajduje zastosowanie m.in. w e-commerce. Uczestnicy musieli więc odnaleźć odpowiednie produkty, rozpoznać je przy pomocy systemu wizyjnego 3D, a następnie przygotować aplikację umożliwiającą ich pobranie przez robota. To przykład rzeczywistego zastosowania AI w nowoczesnych systemach automatyki.

Czy wiedza wykorzystywana podczas konkursu jest uwzględniona w obecnym systemie edukacji?

Technologie związane ze sztuczną inteligencją rozwijają się znacznie szybciej niż programy nauczania. Zarówno szkoły średnie, jak i uczelnie potrzebują czasu na przygotowanie nowych materiałów dydaktycznych, podręczników oraz odpowiednie przeszkolenie kadry. Tymczasem rozwiązania wykorzystywane podczas konkursu są już dziś stosowane w nowoczesnych zakładach przemysłowych. To właśnie kontakt z najnowszymi technologiami stanowi jedną z największych wartości tego wydarzenia.

AI pojawia się w haśle konkursu już drugi rok z rzędu. Dlaczego właśnie ten obszar jest dziś tak istotny?

Rozwój sztucznej inteligencji przebiega w tempie, którego praktycznie nie da się przewidzieć. Profesor Dragan powiedział: „Odkąd człowiek stworzył AI, te mechanizmy, różne modele programowania, to nie jesteśmy w stanie przewidzieć, w którą stronę pójdzie cywilizacja”. W historii techniki wiele wynalazków tworzyło pewien logiczny ciąg. Telegraf otworzył drogę do radia, później do telewizji, transmisji danych i Internetu. Natomiast mechanizmy sztucznej inteligencji powodują, że trudno określić kierunki dalszego rozwoju tej technologii. Wszyscy już się wspierają tymi modelami, sieciami neuronowymi, w związku z tym wynik jest nie do końca przewidywalny. Nikt w sposób jednoznaczny nie jest w stanie przewidzieć, jaką odpowiedź uzyska. To właśnie ta nieprzewidywalność sprawia, że sztuczna inteligencja staje się jednym z najważniejszych obszarów współczesnej inżynierii.

Elmark Automatyka od lat prowadzi Autoryzowane Centrum Szkoleniowe Universal Robots i jest głównym sponsorem konkursu. Patrząc z Pana perspektywy akademickiej – co taka długoterminowa inwestycja firmy w edukację wnosi do polskiego ekosystemu robotyki, czego sama uczelnia nie jest w stanie dostarczyć?

To niezwykle cenna współpraca. Finaliści otrzymują możliwość przyjęcia na Politechnikę Warszawską poza standardową procedurą rekrutacyjną. Dodatkowo uczestnicy drugiego etapu biorą udział w dwudniowym szkoleniu organizowanym przez firmę Elmark Automatyka z zakresu programowania robotów, systemów wizyjnych oraz zastosowań sztucznej inteligencji. Szkolenie kończy się uzyskaniem certyfikatu mikrokompetencji, który ma realną wartość na rynku pracy, niezależnie od dalszej ścieżki zawodowej uczestników. W przypadku tego wydarzenia można powiedzieć, że dla finałowej osiemnastki wygraną jest już samo uczestnictwo.

Im więcej takich projektów realizują młodzi ludzie, tym większe zdobywają doświadczenie i tym mniej błędów popełniają później w praktyce. Kiedy w przyszłości będą pracować przy wdrożeniach robotów, wcześniejszy kontakt z rzeczywistymi stanowiskami, sprzętem i problemami technicznymi przełoży się na większą pewność działania.

Konkurs MAiR jest przykładem współpracy uczelni z przemysłem. Jak wyglądał proces tworzenia obecnej formuły wydarzenia?

Historia konkursu sięga dwunastu edycji organizowanych przez Wydział Mechatroniki, choć należy pamiętać o przerwie spowodowanej pandemią. Przez wiele lat był to konkurs wyłącznie teoretyczny. Równocześnie firma Elmark Automatyka organizowała własny hackathon, w którego jury miałem okazję zasiadać. W pewnym momencie uznaliśmy, że warto połączyć oba doświadczenia i stworzyć wydarzenie pozwalające uczestnikom pracować na rzeczywistych stanowiskach z robotami. Obecna formuła funkcjonuje trzeci rok i jest zdecydowanie największą i najbardziej rozbudowaną edycją w historii konkursu.

Dlaczego warto zgłosić się do kolejnej edycji Konkursu MAiR?

Pierwszy etap odbywa się całkowicie online i jest otwarty dla wszystkich zainteresowanych. Kolejne pozwalają nie tylko sprawdzić wiedzę, ale przede wszystkim zdobyć umiejętności, których trudno szukać w tradycyjnym systemie edukacji. Każde takie doświadczenie procentuje w przyszłości – zarówno podczas studiów, jak i późniejszej pracy przy wdrożeniach robotów przemysłowych.

Jako wykładowcy chcemy pracować z ambitnymi, utalentowanymi ludźmi. Dlatego serdecznie zapraszamy zarówno do udziału w kolejnych edycjach Konkursu MAiR, jak i do podjęcia studiów na Wydziale Mechatroniki Politechniki Warszawskiej.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj AutomatykaB2B do ulubionych źródeł

Zobacz więcej w kategorii: Wywiady
PLC, HMI, Oprogramowanie
AI w sterowaniu PLC i edge computing - co naprawdę się zmienia
Roboty
Roboty dla ludzi – a nie zamiast ludzi
Roboty
Robotyka na rozdrożu: co musi zrobić Europa
Przemysł 4.0
Automatyzacja na nowym poziomie z danymi kontekstowymi
Obudowy, złącza, komponenty
Sieć cyfrowych rozwiązań, ludzi, usług i partnerów
Pomiary
Instytut Maszyn Przepływowych PAN: Badania i pomiary w tunelach aerodynamicznych
Zobacz więcej z tagiem: Roboty
Gospodarka
Pionowy wymiar zautomatyzowanej logistyki - windy i systemy cyfrowe Schindler integrują się z robotami w HOCH Health Ostschweiz
Gospodarka
Roboty humanoidalne w fabrykach Hyundai. Związki obawiają się o miejsca pracy
Gospodarka
Roboty humanoidalne wychodzą z laboratoriów. Kto wygra globalny wyścig o standardy?

Cyberbezpieczeństwo OT - od technicznego tła do elementu odporności organizacji

Systemy automatyki przemysłowej, budynkowej i infrastrukturalnej przez lata funkcjonowały jako środowiska techniczne, których kluczowym zadaniem było zapewnienie ciągłości działania procesów. Projektowane z myślą o niezawodności i stabilności, pozostawały relatywnie odseparowane od szerszej dyskusji o cyberbezpieczeństwie. Nie oznaczało to jednak, że bezpieczeństwo stanowiło kwestię drugorzędną. Wręcz przeciwnie – było wpisane w samą naturę tych systemów. Dziś zmienia się przede wszystkim to, że zaczynamy tę zależność świadomie identyfikować i wprost nią zarządzać.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów