Poniedziałek, 23 listopada 2020

Świat robotyki u progu 2021 roku

Rynek robotyki spowolnił, na co niewątpliwie wpływ miała pandemia koronawirusa. Ankietowani przez redakcję przedstawiciele firm branżowych obecnie szacują jego wartość w Polsce na około 240 mln złotych, zaś wielkość – na 2200 jednostek sprzedawanych corocznie. Czy jest to już faza stabilnego rozwoju, czy cisza przed burzą zwiastująca gwałtowną rewolucję sztucznej inteligencji, systemów wizyjnych, cobotów oraz robotów mobilnych? Skłaniamy się raczej ku tej drugiej tezie, bowiem dzisiaj firmy robotyczne oferują coraz bardziej zaawansowane rozwiązania technologiczne, które zmieniają możliwości aplikacyjne i zastosowania robotów w przemyśle.

Świat robotyki u progu 2021 roku

Rynek: więcej robotów za niższą cenę

Nasi ankietowani szacują wielkość rynku średnio na około 240 mln złotych i liczbowo na około 2200 jednostek robotów. Na pytanie, co wpłynie w przyszłości na jego wzrost, odpowiadano w głównej mierze, że będzie to aktualny rynek pracy oraz stopa zwrotu z inwestycji w roboty.

Przypomnijmy, że wartość polskiego rynku robotów szacowana była w raporcie APA publikowanym w 2018 roku na 260‒290 mln zł, przy liczbie sprzedanych jednostek na poziomie 1900. Mogłoby to oznaczać, że rynek w czasie ostatnich dwóch lat nieznacznie spadł wartościowo, pomimo przyrostu liczby sprzedanych robotów. Interpretacja taka wydaje się prawdziwa, bo konkurencja na rynku robotów wyraźnie wzrosła, co mogło doprowadzić do spadku marży. Wzrósł także udział w rynku robotów współpracujących (cobotów), których ceny są niższe niż tradycyjnych robotów przemysłowych, co także mogło mieć wpływ na szacowaną przez dostawców wartość całego rynku.

Świat zwalnia

Według danych z raportu Międzynarodowej Federacji Robotyki (IFR)¹ globalna sprzedaż robotów przemysłowych na świecie w 2019 roku spadła o 12 procent. Dotyczy to między innymi Europy, w której spadek był jednak mniej odczuwalny i wyniósł 5%. Szczęśliwie nie objął też Polski, gdzie sprzedaż rok do roku praktycznie się nie zmieniła i według IFR wyniosła 2642 jednostek. Mimo nie najgorszego popytu na roboty Polska wlecze się w ogonie państw słabo zrobotyzowanych z gęstością robotów wynoszącą na dzień dzisiejszy 46, podczas gdy średnia światowa to już 113 jednostek.

 
Rys. 1 Odpowiedź na pytanie "Proszę podać trzech najbardziej popularnych producentów robotów oferowanych w Polsce".
 
Rys. 2 Odpowiedź na pytanie "Proszę podać dwóch najbardziej popularnych producentów manipulatorów oferowanych w Polsce".

IFR odnotowuje, że w Europie na niższy wynik sprzedaży robotów wpłynął mniejszy o 20% popyt ze strony przemysłu motoryzacyjnego, podczas gdy popyt pozostałej części przemysłu wzrósł o 4%. Rynek motoryzacyjny napędzał robotyzację przez wiele lat. Obecnie znajduje się on w głębokim kryzysie, z którego trudno mu będzie wyjść w krótkiej perspektywie. Do potentatów na rynku europejskim należą Niemcy. Są one także jednym z pięciu głównych rynków robotów na świecie, posiadając według IFR 28% udział w całkowitej liczbie instalacji w Europie. Na drugim miejscu na naszym kontynencie plasują się Włochy z 15% udziałem, trzecia jest Francja z 9%.

Warto przyjrzeć się też sytuacji w naszym regionie. Z uwagi na silny rozwój przemysłu motoryzacyjnego w Czechach i na Słowacji, kraje te znacznie wyprzedzają Polskę w robotyzacji. Wspomniany kryzys branży automotive odcisnął jednak piętno na rynku w tych krajach. W 2019 w Czechach sprzedaż robotów spadła o 4 procent. Mimo to, Czechom i tak możemy pozazdrościć parametru gęstości robotyzacji, który wynosi tam 147. Na Słowacji zainstalowano łącznie o 15% mniej jednostek niż w 2018, co pozwoliło finalnie uzyskać gęstość robotów 169 za rok ubiegły. Węgrzy, podobnie jak Polska, muszą gonić liderów. W 2019 odnotowano o 2% więcej instalacji, co pozwoliło zbliżyć się do światowej średniej i uzyskać wynik niewiele niższy – 106. Największym wzrostem w regionie może poszczycić się Rumunia gdzie odnotowano o 12% więcej instalacji niż w 2018 roku. Rumunia z tym przyrostem zajmuje jednak dopiero 36. pozycję pod względem sprzedaży robotów na świecie, a gęstość robotyzacji pozostaje tam wciąż bardzo mała i wynosi 25.

Łukasz Szczepkowski


 KUKA Polska

  • Jak pandemia wpływa na branżę przemysłową, w szczególności co zmienia w inwestycjach w zakresie robotyki?

Niewątpliwie pandemia ma wpływ na całą branżę przemysłową. Jednak zauważamy, że w zależności od branży oraz wielkości przedsiębiorstwa producenci przyjmują różne strategie działania. Duże firmy, których tegoroczny budżet uwzględniał inwestycje w rozwój rozwiązań z zakresu automatyzacji i robotyzacji, ostrożnie podchodzą do realizacji planów.

Sytuacja wygląda zupełnie inaczej w małych i średnich firmach, gdzie widzimy wyraźny wzrost zainteresowania automatyzacją oraz robotyzacją. Producenci dążą do zapewnienia płynności procesów produkcyjnych oraz stworzenia bezpiecznych warunków pracy zatrudnionym, poprzez przekazanie części zadań robotom.

  • Czy robotyka to domena motoryzacji, czy raczej mamy do czynienia z długim procesem rozwoju rynku general industry? Czy w tym ostatnim pomaga popularyzacja np. robotów współpracujących, platform AGV i innych podobnych rozwiązań?

Pierwszy robot na świecie powstał w 1973 roku na potrzeby sektora automotive. Jednak od tego czasu wiele się zmieniło. Lata doświadczenia w przemyśle motoryzacyjnym pozwoliły producentom na dopracowanie rozwiązań z zakresu automatyzacji i robotyzacji. Aktualnie widzimy dynamiczny rozwój sektora general industry, który z powodzeniem korzysta z rozwiązań dla branży automotive.

Roboty współpracujące oraz autonomiczne platformy niewątpliwie wpływają na wzrost zainteresowania robotyką. Jednak statystycznie wciąż widzimy większy wzrost integracji robotów przemysłowych niż integracji platform autonomicznych czy robotów współpracujących.

  • Jakie są najczęstsze zastosowania robotów kupowanych przez Państwa klientów? Jakie są cechy charakterystyczne wymienionych maszyn?

Są nimi: bardzo duża powtarzalność, dokładność prowadzenia ścieżki oraz niezawodność, która daje nawet kilkanaście lat pracy przy zapewnieniu niemalże fabrycznych parametrów danego urządzenia. Z kolei o wyborze konkretnego rozwiązania decydują kluczowe parametry, na podstawie których dobiera się robota, z których najważniejsze to zasięg i nośność.

Najczęstszym zastosowaniem robotów przemysłowych są aplikacje, które przejmują powtarzalne, fizyczne prace takie jak paletyzacja, montaż czy spawanie. Inwestycje związane z wdrożeniem robota do tych aplikacji uznaje się za najprostsze i najszybsze. Oczywiście zależy to od różnych czynników, np. wolumenu czy powtarzalności produkcji.

  • Jak wygląda, w podsumowaniu, krajowy rynek robotów przemysłowych?

Sytuacja na rynku w Polsce wygląda bardzo dobrze i takie są też prognozy dla jej rozwoju. W porównaniu do rynków rozwiniętych, jak niemiecki czy czeski, w naszym kraju nadal zagęszczenie robotów przemysłowych w stosunku do liczby zatrudnionych pracowników jest relatywnie niewielkie. Większe firmy z sektora automotive czy general industry nadal będą inwestować na obecnym lub wyższym poziomie. Z kolei małe i średnie przedsiębiorstwa coraz częściej widzą potencjał drzemiący w automatyzacji i robotyzacji.

Coboty na fali wzrostowej

Nasi respondenci odpowiadali na pytanie o najbardziej popularne marki robotów. Okazuje się, że do najczęściej wymienianych zaliczyć należy ABB, Fanuc oraz KUKA, w "drugiej lidze" grają Mitsubishi oraz Universal Robots – producent robotów współpracujących. Najistotniejszymi, zdaniem respondentów, dostawcami manipulatorów są na polskim rynku: Fanuc oraz Schunk. Wśród najbardziej perspektywicznych dla robotyki respondenci wymieniali w pierwszej kolejności branżę spożywczą, medyczna oraz farmację oraz automotive.

Na malejącym wartościowo rynku globalnym łokciami rozpychają się dostawcy robotów współpracujących. Według IFR roboty współpracujące (coboty) odgrywać będą coraz większą rolę w robotyzacji zakładów przemysłowych. W 2017 r., kiedy IFR zaczęła publikować statystyki w tej kategorii urządzeń, coboty miały udział w rynku na poziomie zaledwie 2,8%. Od tego czasu przybyło dostawców robotów współpracujących. Wzbogacił się także zakres ich zastosowań. W efekcie, w raporcie IFR za 2019 rok odnotowano wzrost udziału cobotów do 4,84% wszystkich instalacji na świecie.

 
Rys. 3 Jakie branże będące odbiorcami robotów są perspektywiczne, jeżeli chodzi o najbliższe miesiące i lata?
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów
Dowiedz się więcej
Przejdź do kompendium

Prezentacje firmowe

Polecane

Nowe produkty

Zobacz również