Sama dyrektywa LVD nie jest zbyt obszerna – zawiera tylko najpotrzebniejsze zapisy. Jednak w ramach zasady domniemania zgodności wspiera ją w szczegółach największy zbiór norm zharmonizowanych. Ponadto (co jest wyjątkiem wśród dyrektyw i rozporządzeń dotyczących systemu bezpieczeństwa produktu) można na zasadach norm zharmonizowanych korzystać w regulacji IEC oraz norm krajowych do czasu, gdy brak jeszcze w danym zagadnieniu normy zharmonizowanej. Wynika to z bardzo dynamicznego postępu technicznego w dziedzinie elektrotechniki.
IMPORTER
W dyrektywie zdefiniowano cztery rodzaje podmiotów działających na rynku. Są nimi: producent, upoważniony przedstawiciel, importer i dystrybutor.
Ponieważ w praktyce znaczna część produktów elektrycznych – szczególnie do zastosowań nieprzemysłowych – jest sprowadzana spoza UE, importerzy stanowią dominującą grupę podmiotów wprowadzających te towary po raz pierwszy na rynek europejski.
Zagadnienia importu są, niestety, przez podmioty rynkowe niedoceniane, jeśli chodzi o odpowiedzialność za sprowadzanie wyrobów niezgodnych z zasadniczymi wymaganiami bezpieczeństwa. Zwłaszcza jeśli mówimy o produktach elektrycznych, z eksploatacją których wiąże się znaczące zagrożenie porażeniem prądem.
Prawo wymaga od producenta upewnienia się, czy wyrób jest zgodny z wymaganiami, a ten kluczowy warunek, w sensie odpowiedzialności prawnej, często bywa niespełniany.
RYZYKO
Obowiązująca dyrektywa LVD (2014/35/UE) wymaga wykonania oceny ryzyka dla produktów, które jej podlegają. Celowo wspominaliśmy konsekwentnie o zagrożeniach, aby zwrócić uwagę na różnicę pomiędzy zagrożeniem a ryzykiem.
Postrzeganie zagrożenia wiąże się jedynie ze stwierdzeniem istnienia potencjalnej przyczyny szkody, której może doznać użytkownik produktu. Dla zagrożenia nie możemy ustalić wartości, a tylko fakt jego występowania lub braku. W konsekwencji dla zagrożenia niemającego miary nie możemy określić stopnia jego redukcji w wyniku podjęcia działań w kierunku bezpieczeństwa, ponieważ znaczenia dwóch zagrożeń nie jesteśmy w stanie porównać.
Wielkością mającą miarę jest natomiast ryzyko – da się je ocenić i ewentualnie zredukować.
Dlatego produkt, który zagraża użytkownikowi porażeniem, można uznać za bezpieczny (dopuścić do jego eksploatacji), o ile ryzyko zostało zadowalająco zredukowane. Aby to stwierdzić, konieczne staje się dokonanie oceny.
Ryzyko jest de facto kombinacją (iloczynem logicznym) potencjalnej ciężkości szkody i prawdopodobieństwa jej wystąpienia.
W przypadku urządzeń elektrycznych pracujących w zakresie napięć niebezpiecznych dla użytkownika, spodziewana szkoda jest maksymalna (śmierć – nawet więcej niż jednej osoby na raz), natomiast można znacznie obniżyć jej prawdopodobieństwo, a zatem i ryzyko.
Oczywiście urządzenia elektryczne wnoszą więcej zagrożeń niż tylko porażenie, zatem ocena musi je wszystkie uwzględniać.
Oceny ryzyka możemy dokonać sami, mając jednak odpowiednią wiedzę. Niestety, dla urządzeń elektrycznych nie ma obecnie firm notyfikowanych, czyli w każdym przypadku stopień spełnienia wymagań ocenia sam producent lub podmiot pełniący obowiązki producenta – choć można to oczywiście powierzyć specjalistom zewnętrznym.
POWIĄZANIE Z INNYMI WYMAGANIAMI
Urządzenia elektryczne lub elektroniczne z zasady objęte są też innymi wymaganiami UE, które muszą zgodnie z prawem być również spełniane (i z nimi także wiąże się obowiązek oceny). Należą do nich: dyrektywy i rozporządzenia dotyczące niewykorzystywania do produkcji substancji zabronionych, kompatybilność elektromagnetyczna, ekologia rozumiana jako oszczędzanie energii czy postępowanie ze sprzętem zużytym lub trwale uszkodzonym oraz szereg innych uwarunkowań międzynarodowych – obejmujących nie tylko UE, jak np. wymagania dla akumulatorów litowych – czy krajowych, jak przepisy pożarowe.
Oznakowanie CE znajdujące się na danym produkcie powinno świadczyć o jednoczesnym spełnieniu wobec niego wszystkich wymagań.
WNIOSKI
- Strategicznie patrząc – z wielu powodów nie jest opłacalne lekceważenie wymagań bezpieczeństwa dla sprzętu elektrycznego i elektronicznego.
- Aby móc spełnić wymagania (lub wymusić na dostawcy ich spełnienie), trzeba je najpierw poznać.
- Aby poznać istotne właściwości produktu – konieczna jest jego ocena.
- Dla danego produktu mają zwykle jednoczesne zastosowanie rozmaite wymagania, pochodzące z różnych aktów prawnych, i dopiero spełnienie wszystkich pozwala z czystym sumieniem postawić „kropkę nad i” w formie oznakowania CE i/lub innego.
mgr inż. Marek Trajdos
Źródło: Cert Partner
Więcej na certpartner.pl