Rockwell Automation: mamy ofertę dla europejskich firm OEM i przedsiębiorstw produkcyjnych

Automation Fair to organizowana dorocznie impreza targowa firmy Rockwell Automation, która połączona jest ze szkoleniami, warsztatami oraz licznymi prelekcjami. Goszcząc na odbywających się w połowie listopada rocznicowych, dwudziestych targach, mogliśmy rozmawiać z przedstawicielami amerykańskiego producenta automatyki, którzy związani są z różnymi aspektami jego działalności biznesowej oraz rozwojem produktów.

Posłuchaj
00:00

W szczególności były to osoby odpowiedzialne za rozwój rynków w regionie EMEA, za nowe sterowniki i urządzenia napędowe, oprogramowanie oraz rozwiązania z zakresu zarządzania zużyciem energii. Przedstawiamy relację z targów, prezentując cztery wywiady, w których rozmawiamy również o tym, co firma może zaproponować polskim producentom maszyn i lokalnym przedsiębiorstwom branżowym.

Europa Środkowo-Wschodnia jest dla nas jednym z kluczowych rynków rozwijających się

THOMAS DONATO

  • Cztery lata temu rozmawialiśmy z Hedwigiem Maesem, obecnie prezesem firmy na region EMEA, na temat perspektyw rozwoju naszego regionu i działalności Rockwell Automation w Polsce. Od tego czasu wiele się zmieniło, jeżeli chodzi o otoczenie rynkowe oraz inwestycje firmy w naszym regionie. Jaka jest obecnie strategia Rockwella na tutejszych rynkach?

Kraje takie jak Polska od dawna stanowią dla nas istotne rynki rosnące i z pewnością nie zmienił tego niedawny kryzys. W tym czasie wręcz zdefiniowaliśmy konkretne plany inwestycyjne m.in. dla Polski, Rosji i planujemy uczynić podobnie w przypadku innych miejsc regionu. Oprócz Europy Środkowo-Wschodniej, którą traktujemy jako perspektywiczną dla naszego biznesu, interesują nas też inne obszary EMEA - m.in. wspomniana Rosja, Bliski Wschód oraz część Afryki.

W ostatnich latach w Polsce uruchomiliśmy duży zakład produkcyjny w Katowicach, gdzie wytwarzane są m.in. przemienniki częstotliwości średniego napięcia. Prowadzimy tam również inną działalność operacyjną firmy, zatrudniając w sumie około 500 osób. Z kolei na Słowacji rozwinęliśmy sprzedaż i wsparcie klientów w zakresie projektów.

W międzyczasie zatrudniliśmy też wiele osób w Pradze - odpowiedzialnych za sprzedaż, zarządzanie wdrożeniami oraz pracujących w znajdującym się tam centrum technologicznym, gdzie rozwijane jest oprogramowanie przemysłowe. Zainwestowaliśmy również w Rosji. Patrząc z perspektywy czasu, były to dobre decyzje, które pozwoliły nam rosnąć na rynkach wymienionych krajów zdecydowanie szybciej niż w innych regionach.

Nasze oczekiwania na przyszłość są również duże. Jeżeli spojrzymy na możliwe wzrosty w kolejnych pięciu latach, to nawet połowa z nich w obszarze EMEA związana będzie z wymienionymi właśnie krajami. Polska jest przy tym jednym z największych rynków regionu.

  • Jak rozwijacie biznes w różnych krajach? Jakie segmenty rynku są dla Was najbardziej perspektywiczne?

Manufacturing Perspectives - spotkanie przedsiębiorców z dostawcami automatyki

Zależy to od samych państw. Przykładowo w Rosji takimi sektorami są naftowo-gazowy, branża CPG, czyli produktów konsumenckich, oraz spożywcza. Jeżeli zaś chodzi o Polskę, są nimi m.in. przemysł motoryzacyjny i oponiarski, spożywczy i napojowy oraz CPG. Podobnie jest w południowo-wschodniej Europie, gdzie zainwestowało wiele firm globalnych.

Nasz model biznesowy dostosowujemy zawsze do konkretnych rynków, przy czym w większości działamy poprzez naszych partnerów i dostawców rozwiązań. W stosunku do tych ostatnich mamy określone oczekiwania pod względem ich rozwoju i sposobów działania. Polska jest dużym oraz zróżnicowanym krajem i współpracujemy tutaj z partnerami takimi jak katowicki RAControls.

Zapewniają oni dostępność produktów dla firm, mają także produkty komplementarne do naszych. Na tutejszym rynku działamy również bezpośrednio. W innych państwach regionu - przykładowo na Słowacji, na Węgrzech i w Czechach - działamy natomiast tylko przez partnerów.

Również w samych Stanach Zjednoczonych, które są dla nas rodzimym rynkiem, około 95% biznesu realizowane jest przez partnerów. W przypadku dystrybucji działają oni zazwyczaj na określonych obszarach terytorialnych, natomiast w zakresie współpracujących z nami integratorów systemów - dobieramy zazwyczaj firmy specjalizujące się w określonych typach aplikacji i sektorach rynku.

  • Jaką pozycję chcielibyście osiągnąć w Europie? Dawniej w naszym regionie większość obsługiwanych przez Was klientów była firmami globalnymi. Czy to się zmieniło?

Tak - w ostatnich latach rozszerzyliśmy naszą działalność na rynkach, zwiększają grupę odbiorców lokalnych, w tym firm mniejszych. Chcemy nadal rozwijać ten obszar branży, co dotyczy klientów związanych z przemysłem oraz firm OEM, czyli producentów maszyn. Oczywiście nadal nastawiamy się na wsparcie odbiorców globalnych - wiele takich firm inwestuje Polsce, Czechach, na Słowacji czy w Słowenii i musimy im zapewniać odpowiedni poziom wsparcia.

Jeżeli chodzi o pozycję na rynku - z pewnością chcielibyśmy być numerem pierwszym lub przynajmniej drugim. Zdajemy sobie jednak sprawę, że Europa nie jest naszym rdzennym regionem i w krajach takich jak Niemcy czy Francja nigdy nie osiągniemy takiej pozycji.

Działa tutaj wiele innych firm, w tym zarówno konkurenci globalni - przede wszystkim Siemens, jak i dostawcy zajmujący się specyficznymi technologiami i obsługą konkretnych sektorów rynku. W Wielkiej Brytanii czy Szwajcarii nasz udział w rynku jest kilkuprocentowy. Jeżeli chodzi zaś o Niemcy, w raporcie VDMA wskazano nasz udział w dostawach produktów dla wytwórców maszyn na około 20%.

  • Kilka lat temu profil Rockwell Automation sprzedał firmy Reliance Electric oraz Dodge Bearing, natomiast nawiązaliście współpracę np. z Cisco i dokonaliście akwizycji firm działających w sektorze oprogramowania przemysłowego. Czy była to zmiana strategii?

Automation Fair to również forum wymiany doświadczeń; w Europie wiosną odbędzie się lokalna edycja imprezy w Brnie (Czechy)

Zdecydowanie tak. Chcemy globalnie skupiać się na rozwoju rynku automatyki, systemów kontroli, zasilających, komunikacyjnych, oprogramowania i podobnych. Oceniamy, że są one bardziej perspektywiczne i lepiej pasują do naszego profilu.

Z kolei sektor komponentów elektromechanicznych jest coraz bardziej powszechny i, z naszej perspektywy, nie jest tak atrakcyjny jak wymienione. W tym roku zaprezentowaliśmy wiele nowych produktów, które pozwalają na tworzenie skalowalnych rozwiązań sterowania i dają nowe możliwości firmom działającym w różnych branżach - m.in. produkcji wyrobów konsumenckich, motoryzacyjnej, spożywczej oraz tzw. life sciences.

  • Jakie są perspektywy rozwoju regionu EMEA? Jakie są sposoby dotarcia do klientów, którzy przyzwyczajeni są do produktów automatyki konkurencyjnych dostawców?

Mamy specjalny program rozwoju i wsparcia partnerów - integratorów systemów, twórców układów automatyki oraz dystrybutorów. Skupiamy się też na konkretnych segmentach rynku, gdzie staramy się zaproponować firmom dobrą ofertę produktów i sprawdzone rozwiązania. Oczywiście dla różnych odbiorców są też różne najistotniejsze cechy produktów.

Dla klientów końcowych liczą się całkowite koszty inwestycji, natomiast dla producentów maszyn - cena, łatwość integracji w systemie oraz prostota pod względem wdrażania urządzeń. Obydwu grupom klientów staramy się też pokazywać pewne standardowe rozwiązania - przykładowo w postaci wdrożonych systemów, dzięki którym użytkownicy polepszyli swoje wyniki produkcyjne.

Dodam, że klienci europejscy nieraz patrzą na rozwiązania zastosowane w firmach również w Stanach Zjednoczonych. Ze względu na obecność globalną jesteśmy też dobrym partnerem dla dużych producentów maszyn. Zmiany na rynku są obecnie bardzo dynamiczne, a problemy z 2009 roku kosztowały wiele firm dużo pieniędzy i czasu, zanim wróciły one do normalnego działania.

Obecnie sytuacja w sektorze przemysłowym jest całkiem dobra, choć widać pewne oznaki spowolnienia. Ma ono podłoże poniekąd psychologiczne, choć są też realne problemy, w tym w szczególności w Europie. Oceniam, że w kolejnych kilku miesiącach sytuacja w branży będzie w miarę stabilna - trudno jednak prognozować, co wydarzy się później.

Z drugiej strony plusem jest to, że firmy są bogatsze o doświadczenia wynikające z niedawnego kryzysu. Jeżeli chodzi zaś o sam region EMEA, to Polska jest - głównie ze względu na wielkość - jednym z najbardziej perspektywicznych dla nas obszarów. Jest ona jednak, podobnie jak Czechy i Słowacja, bardziej rozwinięta niż pozostałe rynki wschodzące, co też nieco ograniczy możliwe wzrosty.

Do tych ostatnich zaliczyć można np. Rumunię czy Turcję, które dopiero wchodzą w okres, w którym Polska była w poprzednich latach. Tam też rosło będzie znaczenie konsumpcji, a wraz z nią pojawią się inwestycje przemysłowe.

Zintegrowana automatyka również dla polskich producentów maszyn

JOHN PRITCHARD

  • Wiele firm z branży OEM w naszym kraju produkuje maszyny w niewielkich woluminach - często po kilka sztuk danego typu. Co może być dla nich ciekawe w ofercie Rockwella? Jakie są trendy w branży OEM?

John Pritchard prezentuje przykładowy system z nowymi napędami Kinetix 6000M zintegrowanymi z silnikami serwo; ich przeznaczeniem są m.in. maszyny, gdzie wymagane jest zachowanie dużej kompaktowości i możliwość pracy w warunkach higienicznych

Producenci chcą w jak największym stopniu wielokrotnie wykorzystywać tworzone systemy i budować swoje maszyny, o ile to możliwe, w sposób modułowy. Oczywiście funkcjonalność urządzeń jest inna w zależności od branży i potrzeb odbiorców, jednak warstwa sprzętowa powinna być podobna, tak samo jak oprogramowanie.

Wykorzystywanie jednolitych aplikacyjnie i skalowalnych rozwiązań automatyki staje się coraz ważniejsze, gdyż w rezultacie pozwala redukować koszty. Producentom mniejszych systemów poleciłbym w szczególności nowe sterowniki programowalne z serii Micro 800 oraz zintegrowane z silnikami napędy Kinetix 6000M. Pozwalają one na budowanie kompaktowych maszyn, przy jednoczesnym zachowaniu ich dużej wydajności.

Warto wspomnieć też o sterownikach CompactLogix 1769. Występują one w trzech typach i mogą być stosowane od aplikacji najmniejszych - mających do 40 punktów I/O i dwóch osi napędowych, do dużych systemów. Nie skalujemy przy tym rozmiarów tych urządzeń, a one same charakteryzują się dużymi możliwościami obliczeniowymi, pozwalając na tworzenie systemów, gdzie konieczne jest wykonywanie wielu obliczeń związanych m.in. z ruchem.

Oferujemy też nowe panele operatorskie i podzespoły do sieci komunikacyjnych, które rozwijane są we współpracy z Cisco. Nastawiamy się przy tym na wykorzystanie otwartego standardu Ethernet/IP.

  • Czy Ethernet stanie się powszechnym standardem komunikacyjnym w automatyce?

PanelView 5500 (po prawej stronie) - nowe panele operatorskie marki Allen-Bradley

Nie mam co do tego wątpliwości. Ethernet z czasem jeszcze bardziej upowszechni się, przy czym będą to jego różne rodzaje - np. Profinet, EtherCAT czy EtherNet/IP. Tego typu sieci pozwalają na wymianę informacji z różnymi systemami informatycznymi, zapewniają zdalną wizualizację oraz, przede wszystkim, rzeczywistą integrację systemów automatyki z warstwą zarządzania produkcją i oprogramowaniem biznesowym.

Preferujemy przy tym standard Ethernet/IP, który pozwala na tworzenie redundantnych sieci komunikacyjnych, synchronizację czasową i integrację standardowych systemów sterowania oraz funkcjonalności bezpieczeństwa.

Z drugiej strony wciąż nie jest możliwe, aby Ethernet zastąpił sieci specjalizowane - np. stosowane w czujnikach inteligentnych. W tego typu aplikacjach nie ma on bowiem ekonomicznego uzasadnienia. Jest to jednak stan na dzisiaj - za pewien czas się to z pewnością zmieni, gdyż ceny interfejsów cały czas maleją.

  • Czy podczas Automation Fair promowaliście również narzędzia wspierające inżynierów na etapie projektowania maszyn i systemów automatyki?

Komponenty bezpieczeństwa GuardLogix to istotny element oferty firmy

Tak. Oferujemy przykładowo zestaw narzędzi konfiguracyjnych służących do doboru produktów oraz przykładowe elementy różnego rodzaju systemów - dostępne są one na stronie www.ab.com/e-tools. Rozwijamy też oprogramowania do projektowania mechatronicznego, czyli łączącego jednoczesne tworzenie układów automatyki, elektrycznych i mechanicznych.

Wykorzystując je, można przykładowo integrować projekty wykonane w SolidWorks z systemami sterowania i symulować ich pracę w czasie rzeczywistym. Ponieważ nowoczesne maszyny są coraz bardziej złożone, inżynierowie, jak sądzę, będą musieli w przyszłości częściej używać narzędzi pozwalających nie tylko sprawdzić, czy ich systemy są poprawne, ale też pozwalających na analizę pracy urządzeń i jej optymalizację.

Zarządzanie zużyciem energii - funkcjonalność wbudowana w systemy automatyki

PHILIP KAUFMAN

  • Zarządzanie energią w ostatnich latach stało się dla Rockwell Automation ważnym kierunkiem rozwoju oferty i właściwie zagadnienie to wykracza poza same produkty. Co oferujecie?

Rockwell Automation chce, aby zarządzanie energią było jedną ze standardowych funkcji urządzeń należących do zintegrowanej architektury

Opracowaliśmy program doradztwa, a właściwie rodzaj mapy drogowej dla klientów chcących zmienić politykę w zakresie zarządzania energią. Obejmuje on też audyt oraz usługi konsultingowe. Program składa się z kilku etapów, przy czym początkowym jest dyskusja z klientem, który chce wprowadzić oszczędności w zakresie zużycia energii w swoich procesach.

Przede wszystkim musi on określić, jak i kiedy zużywa energię, gdzie jest ona mierzona i jaka jest jego dotychczasowa polityka w tym zakresie. Drugim etapem jest przypisanie zużycia energii do konkretnych maszyn i procesów. Wiele osób patrzy na to zagadnienie jak na czarną skrzynkę, gdzie pojawia się jedynie coś na wejściu i na wyjściu, i czyni wiele założeń dotyczących tego, co znajduje się w środku.

Natomiast trzeba zapewnić możliwość pomiarów i określenia informacji na temat rzeczywistego stanu instalacji i poboru przez nią energii. Chcielibyśmy właściwie uzyskać również np. możliwość oceny zużycia energii w stosunku do różnych współczynników związanych z produkcją, różnych maszyn, ich operatorów, a docelowo móc stwierdzić, jakiego zużycia energii wymaga wytwarzanie konkretnych produktów.

Docelowym etapem jest optymalizacja zużycia energii, przy czym tutaj istnieje wiele sposobów. Bierze się pod uwagę wydajność systemu i jego poszczególnych urządzeń - np. pomp, kompresorów, różnych silników, itd. Patrzymy na efektywność pracy maszyn, ich planowane użycie oraz różne aspekty ekonomiczne, w tym zużycie i amortyzację urządzeń.

Ponieważ istotna jest też emisja dwutlenku węgla, również na tym etapie trzeba ją uwzględnić. Oceniamy cykl produkcyjny, co zestawiamy w odpowiednim formularzu i na tej podstawie tworzymy dla klienta analizę. Jej wynikiem są propozycje zmian w samych maszynach, sposobach ich użytkowania i polityce w zakresie produkcji - tak aby zapewnić optymalny rezultat dla danego środowiska produkcyjnego.

  • Jak ważne jest zarządzanie zużyciem energii w przypadku producentów maszyn?

Oceniam, że oszczędność energii i zarządzanie jej zużyciem będą dla firm z naszej branży coraz ważniejsze. Dzięki wdrażaniu systemów na nią pozwalających, producenci maszyn oraz integratorzy systemów mogą jednocześnie tworzyć swoją przewagę rynkową. W technice napędowej, w układach z silnikami, robotami i w przypadku różnych urządzeń na całkowity koszt posiadania w znaczącym stopniu składa się zużycie energii elektrycznej podczas eksploatacji.

Sądzę, że klienci - np. firmy produkcyjne - będą coraz częściej brali ten czynnik pod uwagę i, decydując się na wybór maszyn, wartościowali je pod względem energetycznym, tak jak my robimy to dzisiaj, wybierając przykładowo w sklepie lodówkę. Trend zwiększania wydajności energetycznej, o ile dotyczył dawniej głównie Europy, o tyle obecnie przenosi się też na inne kraje.

Energia elektryczna kosztuje coraz więcej i opłaca się optymalizować jej zużycie. Niedawno jeden z naszych klientów rozważał użycie pewnego produktu, który wybierał spośród trzech podobnych do siebie oferowanych przez różnych dostawców. Przeprowadził on analizę dotyczącą zużycia energii i podczas negocjacji z producentami negocjował większe rabaty w przypadku produktów, których późniejsze koszty działania byłyby wyższe.

Sytuacja taka jest w branży czymś nowym, gdyż w przemyśle produkcyjnym zazwyczaj patrzy się na to, aby urządzenie było niezawodne, mogło pracować w ciężkich warunkach, itp., natomiast stopień zużycia energii ma mniejsze znaczenie.

  • Jak ma się kwestia zarządzania zużyciem energii do zintegrowanych systemów automatyki?

Pentair - producent szaf i obudów marki Schroff oraz Hoffman - jest jednym z partnerów Rockwell Automation

Firmy użytkujące maszyny produkcyjne wykorzystują je zazwyczaj, starając się uzyskać jak największą wydajność i interesują ich takie współczynniki jak przykładowo OEE. Tymczasem warto na produkcję spojrzeć całościowo i znaleźć optimum między wydajnością, zużyciem energii, jakością i innymi czynnikami. Czasami zmniejszenie szybkości produkcyji, ale wciąż spełnianie celów produkcyjnych, pozwolić może na zwiększenie efektywności energetycznej.

Zarządzanie energią jest czymś, czego w Rockwellu nie traktujemy rozdzielnie od samego sterowania - chcemy tę funkcjonalność zawrzeć w urządzeniach z naszego portfolio. Mogą być to sterowniki czy przykładowo napędy - inteligentne komponenty, które umożliwiają komunikację i zdalną kontrolę ich funkcji. Z efektywności energetycznej chcemy uczynić jeden z głównych elementów naszego biznesu.

Warto wskazać tutaj na jedną z ważniejszych inicjatyw rynkowych w tym zakresie, którą jest rozwój protokołu CIP Energy (Common Industrial Protocol Energy). Pozwala on na kontrolowanie wyłączania i włączania urządzeń w uporządkowany sposób, co dotyczy planowanych przestojów - np. remontowych, ale też wydarzeń nieplanowanych, np. gdy następuje zacięcie się materiału w maszynie i odpowiednio trzeba wyłączyć kolejne jednostki znajdujące się w linii.

Rozwojem CIP Energy zajmuje się organizacja ODVA, a sam protokół jest otwarty i chcemy zapewnić jego wsparcie w naszych produktach. Warto dodać, że dołącza on do innych standardów, które wspierają produkty należące do oferowanej przez nas zintegrowanej architektury - m.in. CIP Energy, CIP Safety oraz CIP Motion.

Stanowią one istotne jego uzupełnienie, gdyż często np. nie można wyłączyć maszyny, zanim nie dokończy ona wykonywania określonego ruchu lub gdy wymagane jest zasilanie systemów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Warto zwrócić też uwagę na ISO 50001 - nowy standard w zarządzaniu energią.

  • Z jakich narzędzi dostarczanych przez Rockwella korzystać mogą firmy?

Przykładem urządzeń przeznaczonych bezpośrednio do systemów pomiarowych i zarządzania zużyciem energii są panelowe monitory energii oraz wprowadzone w tym roku bezprzewodowe urządzenia pomiarowe do sieci energetycznych. W zakresie oprogramowania wskazałbym zaś na FactoryTalk Energy.

Jest to rodzaj środowiska łączącego różne rozwiązania software’owe dla systemów związanych z pomiarami, analizą danych i zarządzaniem zużyciem energii. Oprócz tego oferujemy także Energy Management Accelerator Toolkit - zbiór przewodników i różnego rodzaju własności intelektualnej, które pomagają klientom wdrażać rozwiązania w zakresie kontroli i ograniczania zużycia energii w ich systemach automatyki.

Zapełnianie luki pomiędzy oprogramowaniem wizualizacyjnym i biznesowym

TIM MCCAIN

  • W branży przemysłowej od kilku lat trwa dyskusja poświęcona oprogramowaniu, które wypełniałoby lukę pomiędzy tradycyjnymi systemami kontroli urządzeń produkcyjnych a warstwą biznesową i systemami ERP. Jak wygląda to zagadnienie z Waszej perspektywy?

Tim Mccain prezentuje oprogramowanie FactoryTalk VantagePoint EMI

Widzimy, że klienci mają coraz większą potrzebę dostępu do narzędzi pozwalających na kontrolę produkcji oraz zaawansowaną analizę danych w czasie rzeczywistym. Z jednej strony wykorzystują oni oprogramowanie wizualizacyjne oraz SCADA, z drugiej zaś korzystają z tradycyjnych systemów biznesowych, takich jak ERP, rozwiązań do zarządzania zasobami, magazynem, itd.

Istnieje tutaj jednak duży rozdźwięk pomiędzy tymi ostatnimi a narzędziami związanymi z typową automatyką. Wiele firm, aby kontrolować zlecenia produkcyjne, nieraz tworzy własne aplikacje wypełniające tę lukę. Okazują się one być jednak długookresowo trudne do utrzymywania, rozszerzania, a więc też kosztowne. Jednocześnie istnieje duża różnorodność informacji wymaganych przez różne osoby związane z działalnością fabryk.

Niektórzy pracownicy zakładów - np. ci odpowiedzialni za zarządzanie produkcją - wymagają informacji w czasie rzeczywistym, które są odpowiednio przetworzone - dotyczą przykładowo cyklu produkcyjnego, partii towaru, wydajności, itd. Z kolei osoby odpowiedzialne za zwiększanie wydajności i jakości produkcji są zainteresowane m.in. danymi historycznymi dotyczącymi parametrów pracy maszyn.

Podobnie jest ze służbami utrzymania ruchu, które w przypadku wystąpienia awarii chcą mieć dostęp do pakietu danych pozwalających na określenie powodów wystąpienia przestoju. Widzimy w tym dużą przestrzeń do rozwoju naszego biznesu.

  • Co proponujecie tego typu klientom?

W ramach pakietu FactoryTalk zapewniamy obszerną grupę programów pozwalających na zarządzanie produkcją, jej analizę, wizualizację danych, zapewnianie jakości i bezpieczeństwa. Narzędzia te są tak zaprojektowane, aby mogły być stosowane przez klientów mających różne potrzeby w zakresie wykorzystywanego oprogramowania.

Są to jednocześnie rozwiązania zapełniające lukę między typowymi systemami HMI a warstwą związaną z oprogramowaniem MES oraz ERP. Przykładem produktu, który odróżnia nas od konkurencji rynkowej, jest nasze oprogramowanie historian. Dostarczamy właściwie trzy jego rodzaje, przy czym podstawowym jest to wbudowanie w urządzeń Logix, czyli FactoryTalk Historian Machine Edition.

Pozwala ono na zbieranie danych i ich przesyłanie z wykorzystaniem sieci Ethernet bez konieczności stosowania dodatkowych urządzeń. Drugim rodzajem oprogramowania jest typowy historian przechowujący dane związane z maszynami w zakładzie produkcyjnym, natomiast najbardziej zaawansowana wersja - Enterprise Edition - agreguje dane z całego zakładu w celu kontroli produkcji, spełniania przez firmę wymogów prawnych i oczywiście śledzenie genealogii produktów.

Jest to rozwiązanie skalowane i pozwala nam dopasowywać funkcjonalność do potrzeb użytkowników. Dodam, że szczególnym zainteresowaniem cieszą się wspomniane rozwiązania embedded, gdyż część użytkowników nie chce stosować dużych serwerów, ale nadal mieć zapewnione narzędzia do diagnostyki i wglądu w wydarzenia historyczne. Dotyczy to w szczególności aplikacji automatyki w trudnych warunkach środowiskowych oraz zastosowań przez producentów maszyn.

  • Jakie nowe oprogramowanie zaprezentowaliście podczas Automation Fair 2011?

Wizualizacja pracy przykładowego systemu produkcyjnego i analiza danych w systemie EMI

Jedną z nowości jest FactoryTalk Metrics. Oprogramowanie to zbiera i przechowuje dane oraz pozwala na wizualizację informacji o wydajności oraz pracy maszyn i urządzeń. Zapewnia ono kilkadziesiąt predefiniowanych sposobów raportowania, które dają osobom nadzorującym produkcję wgląd w dostępność i wydajność systemów produkcyjnych.

Można przy tym przeglądać dane, np. porównując wydajność produkcji w porównaniu na produkt, dany czas, a nawet na operatora lub określone urządzenia. Wszystko to oglądać można w czasie rzeczywistym i porównywać z danymi archiwalnymi, stosując różne kryteria.

Innym z ciekawych rozwiązań jest FactoryTalk VantagePoint EMI, które stanowi oprogramowanie typu Enterprise Manufacturing Intelligence. VantagePoint EMI łączy się z istniejącymi źródłami danych, przetwarza informacje na standardowy model, pozwalająć użytkownikom na tworzenie wizualizacji i raportów, które dostępne są w czasie rzeczywistym z wykorzystaniem przeglądarki internetowej.

Jego docelowymi użytkownikami są klienci przemysłowi, którzy chcą mieć wgląd w dane produkcyjne z różnych maszyn i móc je analizować. Produkty takie jak opisywane zapełniają, jak sądzę, lukę pomiędzy typowym oprogramowaniem biznesowym a systemami stosowanymi w automatyce.

Pozwalają na analizę wydajności maszyn, zapewnianie zgodności firm z wymogami prawnymi, kontrolę produkcji i, ostatecznie, jej optymalizację. Uważam również, że rozwój tego typu narzędzi będzie w kolejnych latach jednym z głównych trendów w branży oprogramowania przemysłowego.

  • Dziękujemy za rozmowę.

Powiązane treści
Rockwell Automation powiększy swój katowicki kompleks
"Rozbudowana funkcjonalność w małej obudowie", czyli najnowsze przemienniki częstotliwości PowerFlex 520 firmy Rockwell Automation
Zobacz więcej w kategorii: Wywiady
Roboty
Roboty dla ludzi – a nie zamiast ludzi
Roboty
Robotyka na rozdrożu: co musi zrobić Europa
Przemysł 4.0
Automatyzacja na nowym poziomie z danymi kontekstowymi
Obudowy, złącza, komponenty
Sieć cyfrowych rozwiązań, ludzi, usług i partnerów
Pomiary
Instytut Maszyn Przepływowych PAN: Badania i pomiary w tunelach aerodynamicznych
Roboty
Roboty nie znikną, wręcz przeciwnie
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Prezentacje firmowe
StarterSET compact – szybsza droga do gotowej maszyny
Rynek
Roboty przemysłowe, współpracujące i mobilne
Rynek
Rynek produktów dla producentów maszyn i urządzeń

Automatyzacja przemysłu na rozdrożu: dylemat między przywiązaniem a otwartością. E-book do pobrania

Współczesny przemysł, od produkcji po intralogistykę, funkcjonuje w środowisku bezprecedensowej zmienności. Dynamiczne trendy konsumenckie, nowe regulacje prawne i nieprzewidywalne wstrząsy w globalnych łańcuchach dostaw zmuszają firmy do fundamentalnej refleksji nad swoimi strategiami operacyjnymi. W centrum tej dyskusji znajduje się kluczowe pytanie o model technologiczny: czy trwać w przywiązaniu do zamkniętych, specyficznych dla jednego dostawcy standardów, czy też otworzyć się na nowe możliwości, jakie niesie ze sobą elastyczność i interoperacyjność?
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów