Światowe gospodarki robotyzują się szybciej niż przewidywano

| Gospodarka

W maju bieżącego roku eksperci z Międzynarodowej Federacji Robotów (IFR) oceniali, że rynek robotów przemysłowych urośnie w 2017 roku o 12%. Z najnowszych danych wynika, że rynek wzrasta zdecydowanie szybciej niż zapowiadały to prognozy,a już teraz liczba działających na świecie robotów przemysłowych znacznie przekracza 2 mln.

Światowe gospodarki robotyzują się szybciej niż przewidywano

Ze wspomnianych szacunków IFR wynikało, że spodziewana liczba maszyn pracujących w przemyśle w 2017 miała tylko nieznacznie przekroczyć 2 mln jednostek. Niespełna miesiąc później, wraz z podsumowaniem sprzedaży, okazało się, że na rynku pojawiło się aż o 160 tys. robotów więcej.

W majowej publikacji analitycy przewidywali również, że za dwa lata na całym globie ma pracować 3 mln robotów przemysłowych, a rynek automatów dla sektora wytwórczego będzie się do roku 2020 rozwijał w tempie 14% rocznie. Rzeczywistość wyprzedza jednak założenia. Na rynku już pojawiło się o 90 tys. więcej maszyn niż prognozowała federacja.

W 2017 na świecie sprzedano blisko 400 jednostek dedykowanych sektorowi produkcyjnemu. Taki wynik spowodował, że liczba pracujących w firmach produkcyjnych na całym świecie robotów znacznie wzrosła, osiągając poziom 2,215 mln sztuk. W ciągu zaledwie dwunastu miesięcy rynek urósł o 31%.

Kto inwestuje w mechanicznych pracowników?

Najwięcej w roboty przemysłowe inwestują firmy z sektora motoryzacyjnego. Branża automotive jest globalnym liderem, a w ubiegłym roku przedsiębiorstwa z tego sektora kupiły aż 125,5 tys. jednostek. To prawie jedna trzecia wszystkich sprzedanych w 2017 r. robotów. W 2016 roku firmy z branży samochodowej kupiły 103 tys. maszyn.

W ubiegłym roku tuż za firmami motoryzacyjnymi uplasowały się przedsiębiorstwa z sektora elektronicznego, które kupiły 116 tys. automatów przemysłowych; w ich przypadku w roku 2016 było to 91 tys. maszyn, co oznacza, że nastąpił tu wzrost o 27%. Na dalszych miejscach znalazł się przemysł ciężki (44 tys. sztuk w 2017 z 54% wzrostem) oraz chemiczny (21 tys. jednostek w 2017 i 9% wzrost).

Azja bierze wszystko

Według danych IFR, w Azji i Australii w ubiegłym roku kupiono o 37% więcej robotów niż w roku 2016. Przedsiębiorcy z tych dwóch rynków nabyli łącznie 262 tys. maszyn. To dwa razy więcej niż Europa i Ameryka razem wzięte. Na Starym Kontynencie w 2017 roku zanotowano przyrost na poziomie 20% względem poprzedniego zestawienia IFR. Wszystkie kraje w Europie kupiły łącznie 67 tys. robotów przemysłowych natomiast po drugiej stronie Atlantyku firmy nabyły 50 tys. maszyn. To 22% wzrost w stosunku do 2016 roku.

W rankingu krajowych gospodarek na czele są kraje azjatyckie, a wśród nich Chiny, które w 2017 roku kupiły aż 138 tys. robotów. To aż o 58% więcej niż w roku 2016, kiedy to w Państwie Środka pojawiło się 87 tys. nowych maszyn. Na kolejnej pozycji jest Japonia, która wzbogaciła się o 46 tys. nowych urządzeń (+18%), a następnie Korea Południowa, która - co ciekawe - w 2017 r. kupiła o tysiąc maszyn mniej niż rok wcześniej - 40 tys. w 2017, wobec 41 tys. w 2016.

Poza podium są pierwsze dwa kraje spoza Azji - USA z 33 tys. nowych jednostek i Niemcy z 22 tys. W porównaniu z Chinami procentowy przyrost w Stanach Zjednoczonych i w Niemczech jest symboliczny, wynosi odpowiednio 6% i 8% więcej niż w roku 2016. Polska nie została ujęta w zestawieniu, co pokazuje, że nasz kraj jest naprawdę daleko, jeżeli chodzi o inwestycje w roboty. Bardzo niski jest poziom nasycenia naszej gospodarki robotami przemysłowymi - na 10 tys. pracowników przypadają 32 roboty. Polskę wyprzedzają kraje ościenne - Słowacja ze 135 jednostkami i Czechy ze 128 na każde 10 tys. pracowników.

źródło: BPSC

Zobacz również